niby foto, niby blog o pewnym Jaśku i jego rodzicach
czwartek, 26 lutego 2026
zadzwoniłeś do mnie.
Sam z siebie. Świeczki mi stanęły w oczach. Słabo Cie słyszałem. Bardzo słabo. Rozłączyłeś sie i powiedziałaś, ze zadzwonisz później. Ale i tak bylo mi strasznie przyjemnie. Dziękuję
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz