piątek, 21 grudnia 2012

bunt dwulatka

Wyciągam zielone
- Jasiek, zakładamy te rajstopki ?
- Nie !
- A może te ? 
- Nie !
- A może w bałwanki ?
- Nie !
Wyjmuje zielone i niebieskie
- Te czy te ?
- Te !  

nocnik

Uczymy Jaśka używać nocnika.
Pierwsze spotkanie było na "nie"  ale następne jakoś lepiej.
Kupiłem Jaśkowi nocnik który gra jak się do niego nasika. Dzięki temu robi się przyjemne skojarzenie.
Ale zamoczony nocnik gra dopóki się nie wysuszy. Więc ostatnio po siusianiu 3 godziny w łazience wygrywał swoje melodyjki.
Chyba muszę to zakleić.

Patrz pod nogi

Jakoś trudno namówić Jaśka żeby patrzył pod nogi lub po prostu przed siebie.
Któregoś dnia coś mi tłumaczył w dużym pokoju skończył i biegnie do małego. Ale głowa oczywiście odwrócona w w bok.
Odbił się o futrynę , potem rykoszetem o drzwi i wpadł do środka.
Słychać tylko było
- ał, ał, ałł... 
i zniknął w pokoju

plakaty

kilka następnych plakatów zaprojektowanych przeze mnie 








2 urodziny

Była ciocia i wujek, i druga ciocia z wujkiem, Maciuś i  Łukasz, tort i prezenty.


a potem zabawa z dmuchaniem świeczek


i prezenty.


halloween

... nam przeszło ;]


A z dyni była zupa

środa, 7 listopada 2012

Latarka

Pokazałem Jasiowi latarkę do zabawy kilka dni temu.
Podszedł do mnie niedawno, wziął za rękę i mówi.
- Tata, odź
Prowadzi mnie do szafy. Wchodzimy do środka i włącza latarkę. Kładzie mały paluszek na ustach i mówi
- Tata, ciiii...

środa, 31 października 2012

słówka

 Oto wąski słownik Jaśkowy
- Mama, Tata - to wiadomo ;]
- Chodź- chociaż czasami to brzmi jak - odź - zwykle w połączeniu z Mamą lub Tatą
- Ręka-  to w zastąpieniu "tata chodź ". czyli Jasiek wyciąga rękę i chce żeby z nim iść tam gdzie on chce.
- Meko- to mkeko
- Motor- Pani Grażynka go nauczyła a ja mu kupiłem mały model jakiegoś motoru. Ogląda się za  motorami na ulicach.
- Marta- kreskówka w mini mini
- Pić, picie - no comment.
- Beo Beo- to biedronka
- Eoo eoo pink- pingwiny z Madagaskaru / tak król Julian śpiewa w czołówce /
- Tak i Nie - oczywiście ;]
- Mniam mniam- kielbaska
- iooo iooo- samochód
- kaka - tramwaj
- bam bam - gdy coś spadnie
- niunia - dziecko
- kocia - kotek

sobota, 27 października 2012

poniedziałek, 22 października 2012

plakaty

A ja... zacząłem projektować plakaty






park linowy







nad Wisłą w sierpniu

Byliśmy przy okazji wypadu z Maćkiem do parku linowego. Maciuś z Rene biegał po "małpim gaju" a my z Jasiem poszliśmy nad wodę






wakacje

umknęły mi wakacje ;/
A Rene byłą z Miśkiem na wsi;]


ciężko było. Jaś kaszlał bo go alergeny wziewne męczyły no i sierść zwierzęca

Loesje

środa, 25 lipca 2012


Znalezione przez ostatnie dwa tygodnie na Pradze płn ;]

Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us





23:05

na irokeza

środa, 18 lipca 2012 
 
Image Hosted by ImageShack.us

Tym razem ostrzygłem Jasia na irokeza

Długo nie było ;/
Niestety nasza pani wstydziła się chodzić z Jasiuniem na spacerki wiec wyrównaliśmy wszystko na 3 mm ;]

22:54

Okno na II piętrze

piątek, 13 lipca 2012

Po przeprowadzce mam blisko do pracy. Zaraz po 17.00 szybko zbieram rzeczy z biurka i wychodzę. Kiedyś rzadko tak robiłam.
Teraz przemykam Wileńską, potem biegnę Inżynierską, przecinam 11 Listopada i zaraz na Dąbrowszczaków skręcam w Brechta. Podnoszę głowę i widzę w oknie małą uśmiechniętą buzię i machającą rączkę.
I choć często pół godziny później trafia mnie już szlag, bo ta buzia nieustannie marudzi, a mnie zamykają się oczy, to wiem, że następnego dnia znowu będę pędzić do domu, żeby zobaczyć te psotne oczka w oknie na drugim piętrze.
Tak teraz wygląda moje życie. Fajne, prawda!
-Rene

22:12,

pić

poniedziałek, 02 lipca 2012


Jasiunio poznał nowe słówka. Nauczył sie ładnie mówić "pićć" i używa go świadomie. Mówi też mleko ale wychodzi to jak eko. Jest jeszcze KaKa co może znaczyć wszystko



22:08

niedziela, 21 października 2012

nasze nowe mieszkanie

piątek, 29 czerwca 2012


- Jasiu, stań tam pod oknem
Tup tup tup...
 
Kuchnia na ludowo się robi.
Malowane osty własnej produkcji ;]


21:48

znowu w szpitalu

niedziela, 10 czerwca 2012





.... w Boże Ciało w tym roku wylądowaliśmy w szpitalu.
Z jednej strony to dobrze, ze akurat wtedy bo ani ja ani Rene nie musieliśmy kombinować w pracy. Z drugiej strony jak sie ma 4 dni wolnego to sie liczy na odpoczynek.

Rozpoznanie:   Atopowe zapalenie skóry
                       Obturacyjne zapalenie oskrzeli.
Masa ciała:      12,26
Leczenie:         i.v. PWE, i.v. Corhydron, inh z Berodualu
Miejscowo:       natłuszczanie skóry maścią Alantan Plus.
Czyli dożylnie sterydy,  nebulizacja  i natłuszczanie zewnętrznie.
Zalecenia:        Dieta jak dotychczas
                        Leki jak dotychczas
                        Dalsza opieka w poradni alergologicznej jak dotychczas
                        Systematyczna opieka pediatryczna
No, i właśnie dlatego wyszliśmy ze szpitala na własne życzenie. W ciepłą czerwcową noc.
Dzień później na Narodowym był mecz otwarcia Euro2012. Dookoła panowała atmosfera piłkarskiej euforii


Tak było w zeszłym roku w tym samym szpitalu, na tym samym oddziale, dwie sale obok


22:32

Praga - Kultura przyczajona za rogiem

czwartek, 07 czerwca 2012

przeprowadziliśmy się w maju i od 1 mieszkamy na Pradze północ. Okolice ulicy Stalowej i 11 Listopada. Dąbroszczaków gdzie jest jest MDK i ratuszowej gdzie jest ZOO ;] Tak na dobrą sprawę ciągle się urządzamy i ciągle jest coś jeszcze do zrobienia i poprawienia. Długi weekend majowy spędziliśmy na rozpakowywaniu i sprzątaniu ;/ Jeszcze piwnice do posprzątania i kuchnia do pomalowania została
Na zdjęciu mural na bocznej scianie Stalowej 38
Image Hosted by ImageShack.us

Wielkoformatowy mural przedstawia tekst "Im dłużej czekasz na przyszłość tym będzie krótsza". Hasło zostało wybrane podczas warsztatów dla młodzieży organizowanych na Pradze Północ przez warszawską grupę Loesje. Praca utrzymana jest w czarno- białej stylistyce, charakterystycznej dla plakatów Loesje. Minimalistyczna forma podkreśla wartość tekstów i ich przesłanie. Jest to pierwszy mural, jaki grupa stworzyła w Polsce
Mural powstał na Pradze Północ, gdzie w listopadzie i grudniu warszawska grupa Loesje zorganizowała warsztaty dla młodzieży. Warsztaty i mural zostały zrealizowane ze środków Dzielnicy Praga Północ oraz dzięki wsparciu Domu Kultury Praga.
Loesje (czyt. luszje, czyli po polsku Lusia) to grupa ludzi działających na całym świecie, a jednocześnie postać, poprzez którą chcą inspirować innych. Idea tego ruchu powstała w grupie dziewięciu przyjaciół, których celem było powołanie do życia nowej inicjatywy, będącej odpowiedzią na problemy, którymi przez sytuację polityczną w latach '80 żyła Holandia. Dziś lokalne grupy Loesje działają w kilkudziesięciu krajach. Loesje jest obecna między innymi w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, Estonii, Nepalu, Stanach Zjednoczonych, a także w Polsce. Loesje w Warszawie jest jednym z działań Fundacji Sztuki Arteria.

  
13:37

Jasiek, idziemy spać.

sobota, 21 kwietnia 2012

-........ yyyy..brym bryym brym...

Jeżeli zasypianie wygląda tak jak wyżej to jeszcze jest dobrze. Zazwyczaj to jest płacz, ryk i drapanie po rączkach i nóżkach.
Zasypianie to u jest problem jeszcze nie rozwiązany.


23:37

Wielkanoc

niedziela, 15 kwietnia 2012

W tym roku w Dołchobrodach.
 Żałuje bardzo,że nie zrobiliśmy Jasiowi wspólnego zdjęcia z dziadkami. 

w zeszłym roku wielkanoc zaś w Radomiu.


22:57

w czapce

niedziela, 01 kwietnia 2012





jeszcze przed chorobą

00:20

Jaśka złapała infekcja

sobota, 31 marca 2012

...po weekendzie musieliśmy odpoczywać w pracy.
Złapało go w piątek, przez sobote i niedzielę strasznie sie męczył biedaczysko. Temperatura około 39, oczy łzawiły, nos już czerwony i pewnie bolący od wycierania. W niedzielę lekarz, antybiotyk i zero spacerków ;] I wychodzimy powoli na prostą.
Któregoś dnia Jaśko obudził sie o 4 w nocy i oglądanie mini mini do rana. Oczywiście z infekcją od razu reakcje alergiczne też sa silniejsze więc Misiek ma podrapana rączki i nóżki, i trochę buźkę podpuchniętą.



23:16

jaśko ptaśko rozmawia przez tel





21:53,

Biedny mały miś

piątek, 09 marca 2012

Oglądaliśmy kiedyś z Pablem stare zdjęcia Miśka. Tak to zazwyczaj jest z rodzicami... Godzinami gapią się na sto pięćdziesiąty raz oglądane zdjęcia, wzdychając, ochając, komentując... Patrz jaki tu jest już duży, a tu ma pierwsze ząbki, a tu się po raz pierwszy uśmiechnął... I tak w kółko.
My mieliśmy jedno spostrzeżenie: Jasiek był biednym spuchniętym misiem z podrapanymi, czerwonymi rączkami i buzią. Dopiero teraz, kiedy jest w lepszej formie, zaczynają wychodzić jego prawdziwe rysy twarzy - wesołego psotnika! Cieszymy się!

-Rene
22:02

na własnych nogach ....

wtorek, 06 marca 2012

Zabrałem dziś Miśka na zakupy do Karfa. Ale nie jak zwykle w wózku, za rączkę tym razem ;] Nawet nie było ciężko go opanować. To był jego pierwszy spacerek w ten sposób.


21:09

Jak one to robią?

niedziela, 04 marca 2012

Zadbane i pachnące mamy, bez babć do pomocy, to mit! Albo może ja jestem po prostu tak źle zorganizowana, bo jak staram się w weekend trochę odespać i trochę sobie odpuścić, to w niedzielę wieczorem okazuje się, że mamy:
* stertę niepozmywanych naczyń
* stertę nieuprasowanych ubrań miśkowych
* ohydne skórki wokół moich paznokci
* znowu moje nieufarbowane włosy
* brak zapasów jedzeniowych dla miśka.
Dobrze, że Pablo zawsze sprząta, więc chociaż podłoga jako tako wygląda, choć już na drugi dzień i tak wszędzie są chrupki kukurydziane.
Jak one to robią? Te śliczne, uśmiechnięte, chude i z francuskim manikiurem mamy?
No jak?

-Rene
22:42
piątek, 02 marca 2012


Znalazłem dziś oto takiego kanadyjskiego DJa. Jak dla mnie bardzo ciekawy muzycznie, nagrywa razem z Bonobo i chyba także dla Ninja Tune.
Poza tym wygląda na bardzo ciekawego i ciepłego człowieka. A ten koncert zaś .... no musiał być niesamowity ... Do sprawdzenia w weekend ;]
Dobranoc ...
 
23:50

zestaw dziecięcy

wtorek, 28 lutego 2012

Jakiś czas temu już kupiliśmy Jaśkowi szczoteczkę do zębów. Ma już sporo ząbków więc czas najwyższy. Na razie tylko pokazywaliśmy mu szczoteczkę, dawaliśmy do zabawy. Chcieliśmy, żeby dowiedział się do czego służy szczoteczka i wtedy powolutku będziemy wyrabiać w nim nawyk mycia ząbków

Dziś miałem więcęj czasu rano więc wziąłem Ptyncia na kolana w łazience i razem myliśmy ząbki. Tym razem już naprawdę i z pastą do zębów.
Męmłał sobie tą szczoteczkę , gryzł i za bardzo nie przypominało to szczotkowania. Ale start dobry ;] Uśmiałem się gdy płukałem zęby a Szkrab za mną udawał że wypluwa wodę.

* wpis zawiera lokowanie produktu ;] 


22:19

samochody samochody ...

poniedziałek, 27 lutego 2012

... pełno samochodów w domu ;]
W sobotę Jaśko Ptaśko dostał od wujka Adama pół [ dosłownie PÓŁ ] reklamówki samochodów. I od tamtego czasu nie ma dziecka. Ustawia je, bawi się nimi, układa na półce, jeździ po podłodze, ustawia na podłodze, to znowu na półce. Parking jest pod telewizorem ;] Nie sądziłem, że tak wcześnie zacznie się interesować zabawkami dla małych chłopców. Bawi się nimi zgodnie z ich przeznaczeniem. Tzn że nie rzuca ich, nie trzepie nimi, nie gryzię tylko nimi jeździ. Używa ich.
Image Hosted by ImageShack.us
Może w wieku 15 miesięcy po prostu jest to normalne.

 22:44

zabawy z panoramą

sobota, 25 lutego 2012


kiedyś w wakacje czekaliśmy z Miśkiem aż Rene wróci z pracy.
Wyszło takie zdjęcie ;] 
 Pani bez nogi i Misiek też wsiąkł.


Ale na drugim już mi lepiej poszło

  
23:05

Jak zostać DJ-em ?

niedziela, 19 lutego 2012

To prostę.
Tata musi włożyć dziecko do fotelika bo do gramofonów nie sięga ;]
- "Mi seh fyah Babylon!"
 
22:44

słodziak;]



 jeszcze w długich włoskach

21:32

postrzyżyny

poniedziałek, 13 lutego 2012


O rany, a czyje to dziecko;]?
Nie mogę się przyzwyczaić do tych krótkich włosków Miśka.

co by tu napisać ...

niedziela, 12 lutego 2012

Jasiek pomaga we wszystkich pracach. W praniu, sprzątaniu, prasowaniu, odkurzaniu, gotowaniu. Wszędzie jest go pełno i wszędzie wsadza rączki.
W pisaniu bloga też pomaga.
-Jasiek, napisz coś...
mk,cs+r;P]
niimmk
n\'b\n;h lh l/jklk,h,llllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllll8yu8umoodxs
-...i to by było na tyle. Na razie nie wiemy co Jasiek miał na myśli więc idziemy się strzyc i kąpać ;]

21:20

na stadionie




Jako, że mieszkamy bardzo blisko stadionu narodowego, dziś zamiast na spacer do parku skaryszewskiego poszedłem z Miśkiem zobaczyć stadion narodowy / I już wcale sie nie dziwię, że miasto nie zezwoliło na mecz legi z wisłą/
Byłem zaskoczony jakie małe jest boisko i jakie duże trybuny. Jakie profesjonalne jest tam nagłośnienie i jakie eleganckie i wygodne fotele. Wygląda to wszystko naprawdę bardzo profesjonalnie i wyobrażam sobie już koncerty i mecze jakie tu będą. Jak się uda to się wybiorę.
1 sierpnia Madonna a we wrzesniu U2

17:27

na własnych nogach ....

niedziela, 29 stycznia 2012

dziś wielkie otwarcie stadionu narodowego. mieszkamy 700 m od niego a i tak ogladaliśmy urywki w tv. Ale to nie ważne. Ważne , że Jasiek nam już chodzi.

22:22
niedziela, 22 stycznia 2012 



W tą piękną zimową niedzielę wybraliśmy się z tatą po niealergizujące nas gruszki oraz omówiliśmy prognozy na nowy rok w interesującym nas sektorze


22:48

mikołajki

poniedziałek, 09 stycznia 2012

po urodzinach

niedziela, 08 stycznia 2012


a tak wyglądał torcik na urodziny. zrobiony przez mamę udekorowany przez tatę. a było to 10 listopada ;]
Był to rok pierwszych razów Jaśka. Pierwszy raz się uśmiechnął, pierwszy raz usiadł, pierwszy raz stanął na nogi....
Jasiek, tata Ci życzy abyś jak najwięcej rzeczy w życiu robił po raz pierwszy

21:39

Jasiek zaczyna namiętnie mówić

czwartek, 20 października 2011

Mówi "tata" na wszystko i wszystkich. "Mama" też już potrafi. Czasem wychodzi mu "dada"

22:22

eksplorator

sobota, 08 października 2011


sierpień i wrzesień upłynęły nam pod znakiem eksploracji mieszkania i froterowania podłogi przez Jasia. Bąbel nauczył się raczkować i pełzał po wszystkich kontach odkrywając powoli kuchnie, łazienkę i wszystkie szafki


21:09

the boy from the sun...

sobota, 17 września 2011

To była słoneczna niedziela. Nad Wisłą...

no i co ? no i usiedliśmy w końcu samodzielnie ;]



... po 10 miesiącach.
Późno to późno. Trudno ;/ Siedzieliśmy wtedy z Jaskiem w domu. Gorączkował.
Tata poszedł do kuchni robić butle a Jasiek pierwszy raz usiadł samodzielnie.
Było to dokładnie 7.09.2011

22:26

no to Jaśko nam się przeziębił


wtorek, 13 września 2011
Kicha i glutki mu wiszą u noska.
leczenie :
- cebion 7 kropli
- pulmex baby - maść rozgrzewająca na pierś
- i kropelki do nosa

edit 17.09.2011
i jest masakra.

21:23

gramy !

sobota, 10 września 2011
Tata chodzi na kurs nauki gry na jembe.
Jaśko już umie ;]
Wstawiam bo fajne zdjęcie ;]

Chrupcie


wtorek, 06 września 2011
Jasio je chrupki kukurydziane. Pięknie sobie je memła. Chrupeczki te spełniają funkcję fantastycznego zatykacza gdy butla skończy się za szybko albo gdy dziecko zaczyna się nudzić.
Ostatnio Jasio nauczył się pięknie dzielić chrupeczkami. Robi gryzka i wyciąga rączkę do mamusi czy tatusia żeby ugryźć też.
Chrupcie...;]
Rodziców to rozczula ....
20:32

siedzę


środa, 31 sierpnia 2011

Nagranie z 28.08.2011
Jasiek już zaczyna siedzieć. Na razie jeszcze musi być oparty o coś, ale jest progres ;]
ładniutki jak dziewczynka.
Może ten film uspokoi trochę babcię Marysię ;] według której Jaś jest " schynięty" bo nie siedzi jeszcze
Co to znaczy, że dziecko jest "schynięte" ;] ???

nasza walka z atopami


środa, 31 sierpnia 2011
zmiana mleka na sojowe średnio nam wyszła. Jasiek dostał wysypkę/ Fakt, że trochę łagodniejszą/ ale za to wysypało nas w miejscach gdzie do tej pory nie miało to miejsca. Na oczkach, na brzuszku...
Jednak soja też uczula Jasia. Szkoda, bo miałem nadzieję /Rene też zresztą/ że jednak ta zamiana zdziała cuda.
21:13

...


środa, 24 sierpnia 2011

...wyjątkowo w tym tygodniu nie byliśmy u lekarza....

sierpniowa, niedzielna kawka rodziców w "mamma mia"


niedziela, 21 sierpnia 2011


spacer po skaryszaku



a w tle Daniel i schowana gdzieś za ludźmi Monika z Weronika
20:52

nasza walka z atopami ...


sobota, 30 lipca 2011
W minioną środę byłem z Dżonym u alergologa nr 4 chyba. 
Wnioski z wizyty były takie mniej więcej , że mleko dla alergików też może uczulać dzieci o bardzo wysokiej wrażliwości. W związku z tym postanowiliśmy z panią alergolog zastąpić bebilon pepti 2 na isomil 2. Co w praktyce oznacza zamianę mleka krowiego na mleko sojowe. Niby to takie oczywiste się wydaje, przy skazie białkowej, ale dopiero 4 alergolog na to musiał wpaść.
Oprócz tego dostaliśmy zalecenia do rozszerzania diety i listę bezpiecznych produktów spożywczych oraz takich na które musimy uważać. Dostaliśmy też silniejszy niż do tej pory syrop na świąd. Co mnie bardzo cieszy bo Jasiek sypia ostatnio bardzo dobrze. Nie drapie się, nie wierci. Nawet zdarza mu się zasypiać " na jezuska" 
W tym momencie jesteśmy już 3 dzień na isomilu, kaszce bezglutenowej i kleiku ryżowym z owocami. Dziś pojawiło się uczulenie. Moim zdaniem to po kleiku ryżowym. Wypierniczamy go z diety i obserwujemy dalej. Cieszy mnie, że nie powraca na razie zapalenie skóry. Uczulenie które sie dziś pojawiło ma charakter drobnego zaczerwienienia skóry i wydaje mi sie ze po południu trochę przybladło.
to tyle. idę zmywać ;]
13:30

chodzi za mną od tygodnia


wtorek, 26 lipca 2011

23:21

nasza walka z atopami


niedziela, 24 lipca 2011
jak na razie przegrana ...

21:56

w pociągu pierwszy raz ;]



... a to na święta wielkanocne było. Jasiek miał pół roku. Pociąg pociągiem ale i tak największą atrakcją były koalki od cioci Karoliny z Australii

11:59

nasza walka z atopami


niedziela, 17 lipca 2011
Po odstawieniu leków które przepiał nam alergolog sytuacja ze skórą Jaśka szybko wróciła do stanu z przed leczenia. W zasadzie 4 dni wystarczyły. W związku z tym szybko poszliśmy do lekarza po pomoc. A że nasza pani alergolog na urlopie do końca lipca to wzięliśmy 1wszą wolna z luxmedu i....

...totalna porażka. Pani nawet nie wiedziała w której przychodni tego dnia miała dyżur.
11:06

atopowe zapalenie skóry


środa, 13 lipca 2011


naszych zmagań z azs,em ciąg dalszy.
Niestety ostatnimi miesiącami sprawa nie wygląda dobrze. Skórka Jaśka wyglądała coraz gorzej i gorzej. Dużo płakał, marudził no i drapał się. Swędziało go bardzo.

Byliśmy u alergologa. Dopiero w 8 miesiącu, ale wszyscy lekarze po kolei odradzali nam wizyty u alergologa przed ukończeniem 6 miesięcy. Niby ,że testy nic nie wykażą to nie ma sensu sie interesować. Poszliśmy w 8 miesiącu i alergolog nas opierniczył, że tak późno. Dostaliśmy kupę maści, smarować kilka razy dziennie, 2 razy dziennie kąpiele, odstawić zyrtec. Jak nie pomorze to Jasiek dostanie antybiotyki.

Po tygodniu skóra wyglądała fantastycznie, Jasiek sie śmiał, gaworzył bawił sie, sypiał spokojnie. Wszystko wracało do normy. Po tygodniu leczenia odstawiamy leki i pielęgnujemy skórę.  Niestety wygląda to tak, że uczulenie wraca. Już sie pokazało na nóżkach i łapkach. Wychodzi na policzku. Ciężko sie na to patrzy. 

22:45

rodzice wyskoczyli pewnego dnia na kieliszek wina na Francuską...


poniedziałek, 27 czerwca 2011
... a Jasiek ...
21:56

wielki świat i wielkie problemy


sobota, 28 maja 2011

Tego dnia też, /27 maja/ do Polandu przyleciał Barack Obama. Warszawa wyglądała jak miasto policyjne. Na trasach przejazdu Baracka policjanci co 30 metrów odwróceni plecami do ulicy a twarzą do witryn, co chwilę na sygnale, karetki, straż i policja, zablokowane ulice, objazdy, pokasowane przystanki. Nad naszym domem co 15 minut przelatywał jakiś śmigłowiec a my w tym wszystkim zauważyliśmy, że naszemu Bąblowi przebijają się dwójeczki. Na dole i na górze po prawej stronie. To już trzecia para. Bolały go dziąsełka, płakał strasznie przez jakieś 1,5 h wieczorem i próbował zasnąć a nad głową Obama lata co chwila.
- Panie Obama, przejechałby się Pan 185-ką a nie dzieci budzisz
I tak to właśnie wieki świat wszedł brutalnie w mały świat Jaśka. 
23:10

górne jedynaczki ...


piątek, 27 maja 2011

... pojawiły się u Jaśka około 6-tego miesiąca życia. Pierwsza, prawa górna jedynka przeżynała się w święta wielkanocne. Lewa chwilę później.

I musiały zostać dobrze przetestowane przez właściciela....
testowanie ząbków
testowanie ząbków
i wieczorem ciąg dalszy ....
22:07

pierwsze ząbki

niedziela, 22 maja 2011
 Uważnie obserwowaliśmy Jaśka jak nam rośnie i się rozwija. Jak przybiera na wadze, czekaliśmy kiedy po powrocie ze szpitala otworzy oczy, wyczekiwaliśmy kiedy się pierwszy raz uśmiechnie, kiedy zacznie sobie gaworzyć.
Uśmiechnął się dosyć szybko. Chyba po 2 miesiącach. Tata był wniebowzięty ;]
Gdy przeszły kolki Jasiek zaczął wydawać jakieś bardziej cywilizowane dźwięki. I bardziej ciekawe ;]
- a guguuuu..., yyyyyuuu..., nałoooo...
Zdecydowanie bardziej radosne.
Przyszedł też czas kiedy Jasiek zaczął widzieć normalnie. Tzn zaczął widzieć ostro na dalej niż 30 cm. Wtedy zaczął się etap pokazywania świata i ciekawości przedmiotów. Wtedy też dziecko rozpoznaje rodziców, cieszy się gdy widzi mamę lub tatę. Ciekawią go kolory lub wzory. Stąd też te wszystkie zabawki dziecięce w takich pstrokatych kolorach;] Ten etap trwa do tej pory i rozwija się w miarę jak rozwijają się nowe zmysły Jaśka.

Ząbki
Dosyć szybko pokazały się u Jaśka.
Odkąd Jaśkowi wyrznęły się dwie jedynki na dole i dowiedział się, że ma buzię i ząbki, większość rzeczy poznaje poprzez smakowanie, wkładanie do buzi i gryzienie.
Pierwsze pokazały się już w 3cim miesiącu życia. jakie było nasze zdziwienie, gdy na dole pokazała się biała kreseczka pierwszego ząbka. Wyobrażałem sobie, że jak dziecko ząbkuje to znaczy, że musi płakać w nocy, dużo krzyczy i marudzi. U nas pierwsze ząbki przeszły jakoś bezboleśnie. Możliwe, że wtedy na tapecie były jeszcze kolki i jakoś nie zorientowaliśmy się, że to już ząbek się pokazuje. I jak do tej pory wychodzą Jaśkowi w miarę regularnie, parami po dwa co 3 miesiące. W szóstym miesiącu wyrżnęły się górne jedynaczki. Jasiek zaczyna ich używać i gryzie aż boli. Pierwsza przeżynała się na święta wielkanocne a druga w połowie maja. Jasiek przez tydzień czasu gdzieś był płaczliwy i marudny. Nie dłużej. Spodziewam się, że następna para zacznie się przebijać koło 9tego miesiąca życia Jaśka.Tak co 3 miesiące pokazuje się nowa para.Czwarty ząbek ujrzał już słońce. Czekamy więc na następne. Dzięki Bogu obyło się bez wielkiego płaczu ;]
Pamiętam, że poszedłem do naszej pani aptekarki z prośbą o żel na ząbkowanie dziecka. Pani wyciągnęła coś w stylu "dentosix" i powiedziała:
- stosować jakieś 5-6 razy dziennie.
Potem przeczytała instrukcję z opakowania i się poprawia
-.....hmmm 3!... razy dziennie. Noo..., mówię z własnego doświadczenia ;]
dolne jedyneczki Jaśka
Pierwszych dwóch bohaterów u Jaśka. Około 4-tego miesiąca życia
Na pewno dziecku, które ząbkuje można już dawać obiadki z lekkimi grudkami. Dziecko wtedy uczy się gryźć podczas jedzenia. Z drugiej strony te grudki są na tyle nieduże , że na pewno się nimi nie udławi gdy czegoś nie przegryzie. I chyba ważną sprawą jest dawanie dziecku gryzaka do gryzienia. Jasiek właśnie nauczył się zgrzytać ząbkami. Więc wkładam mu gryzak kiedy tylko popadnie. 
00:24

to co chłopaki lubią najbardziej


wtorek, 17 maja 2011, 21:18
 Oto zestaw śniadaniowy Jaśka nr I
zestaw śniadaniowy Jaśka nr I
-mleko 180 ml
-marchewka z jabłkiem jakieś 70 g.
-herbatka koperkowa do popicia

A ostatnia półka w lodówce należy do chłopaków
ostatnia półka w lodówce należy do chłopaków

sobota, 20 października 2012

mokry Stefan


piątek, 13 maja 2011

tata zrobił pranie i Stefanowi się nie upiekło tym razem

       Ale będzie żył ;]!!! A nie każdy Stefan miał tyle szczęścia



Dawno temu...


czwartek, 12 maja 2011
Kiedyś, dawno temu, myślałam, że nigdy nie zostanę matką. Tak bardzo tego chciałam. Poczuć, jak rośnie mi brzuch, pierwsze ruchy dziecka, to całe wszechogarniające szczęście. Bałam się, że nigdy nie będzie mi to dane. Jak dobrze, że się pomyliłam!
22:16 Rene

krótka retrospektywa ;]


czwartek, 12 maja 2011, 23:30

Blog zaczynam pisać w momencie kiedy Jaś ma pół roku. Myślę  że z czasem będzie to blog o całej rodzinie, gdzie i Rene będzie też wrzucała swoje wpisy.
Mamy za sobą już wiele rzeczy które związane są z wyrastaniem z etapu noworodkowego i niemowlęcego. Przeżyliśmy we Trójkę już szczepienia, kolki, ząbkowanie, przeziębienie, pierwszy uśmiech i wiele innych pierwszych razów Jaśka ;]
Kąpiele
Założyliśmy sobie z Rene, że będziemy bardzo pilnować porządku dnia dla Jaśka. Mają być pory na karmienie,pory odpoczynku,pory na zabawę i spacer. Kąpiel też ma być zawsze o tej samej godzinie. Do tego musi to być czas wyciszenia, czyli przygaszone światło, bez tv, tylko spokojna muzyka, najlepiej jakiś Mozart ( ;/ ). Tego się trzymamy do tej pory. Cieszyliśmy się z Rene, że Jasiek lubi wodę i lubi się kąpać, że nie jest to powód do płaczu i marudzenia. Płytą która dość często leci do tej pory podczas kąpieli Jaśka jest "Black Sands" Bonobo. Oboje lubimy ten album zresztą ;]
Przekonałem się też jak trudno jest samemu wykąpać dziecko. Okazało się też, że noworodka nie da się złapać tak od spodu, żeby umyć mu plecki jak to pokazują wszystkie poradniki w internecie pt "jak kąpać dziecko" bo nie trzymam główki.

Jedno z pierwszych zdjeć. Jeszcze był luz w wanience ;]

Kolki
Przeżyliśmy je jakoś. Szukaliśmy jakiegoś rozwiązania czy leku który by trochę ulżył Jaśkowi i nam przy okazji. Stosowaliśmy po kolei espumisan w kropelkach, potem infakol, potem gripewater i na konću chyba bobotic. Wszystkiego nie zdążyliśmy zużyć. Okazywało się po prostu, że jedno nie działa to szliśmy po następne. Gripwater do tej pory stoi prawie cała butla w szafce. Czasem było ciężko. Dziecko nam płakało wniebogłosy a my się zastanawiamy czy dać mu gripwater, infakol czy bobotic. Czy też może ściągać po znajomych jakichś niemiecki specyfik- ponoć rewelacyjnie działający. Skoro już nic nie działa. W końcu pani magister z apteki do której biegałem po  kropelki powiedziała mi, że :
-    z tymi kolkami to albo się trafi, albo trzeba przeczekać.
O mamo! A ja miałem nadzieję, że w końcu jakiś specifik znajdziemy I się skończą nasze męki we trójkę.



Na pewno naszemu Jaśkowi pomagało noszenie “na samolocik”. W ogóle noszenie na rekach go szybko dość uspokaja. Więc Rene czasem ręce odpadały.  Odkryliśmy też, że lubi jak się go kładzie na brzuszku I kelpie lekko po tyłeczku. Może tam jakoś ten brzuszek był masowany ? I tak naprawdę niezawodna z pośród wszystkich tutaj wymienionych leków, i najlepiej działająca była SUSZARKA ! “Przyjaciółka suszarka” robiła cuda w 2 minuty.
Dziecku wiało ciepłe powietrze na brzuszek, wiec była jakaś ulga. A dodatkowo szumiało mu, wiec szybko zasypiał.
Moje szczęście jest takie, że gdy wracałem do domu z pracy zazwyczaj Jasiek już miał dobry humor. Na co Rene zawsze mówiła, że to nie sprawiedliwe bo ona siedzi cały dzień z płaczącym dzieckiem , a gdy ja wracam Jasiek już się uśmiecha bo akurat około 18 wszystko wracało do normy.
Teraz z perspektywy czasu myślę, że nie było tragedii z tymi kolkami. Trochę Jaśka męczyły ale dało się przeżyć. Nie tak jak sie słyszy u niektórych mam.

Krzywa główka
Jasiek urodził się poprzez cesarskie cięcie. Pośladkowe ułożenie Jaśka w brzuszku było podstawą do cesarki. Z powodu też tego ułożenia główka Jaśka została zniekształcona w czasie ciąży. Jasiek rósł,rósł i rósł a kiedy była pora na to żeby się odwrócić głową w doł, do wyjścia, to niestety tego nie zrobił i został główka do góry. Tam gdzie główka dociskała do ścianki brzucha zrobiło się płaskie odgniecenie. Prawa tylna część głowy byłą płaska jak lotnisko ;/ Gdy to zobaczyłem, to byłem przerażony. Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy, to czy kość czaszki nie ugniata mózgu. Otuchą były reakcję położnych na porodówce.
- O, krzywa główka ;]
- Aaa. Jasiek - ten co od krzywej główki.
Generalnie nie było to nic nadzwyczajnego dla nich. Norma. Zdarzają się chyba często takie dzieci i chyba nie jest to groźne. Co się później potwierdziło gdy o to zapytałem i lekarzy i położne.
-Wyrośnie. Może jakaś mała rehabilitacja. Nie ma się o co martwić.
Później pielęgniarka środowiskowa zaleciła nam podkładanie coś pod główkę, tak, żeby leżał równo, lub kładzenie go na drugim boku. Pediatra natomiast nic nie zalecała.
-Obserwować. / !!!? /
Po czasie się okazało, że gdybyśmy wtedy wylądowali u rehabilitantki z tą główką, to wyrównywanie jej znacznie by przyspieszyło. Opierniczyła nas
-Żadna obserwacja, trzeba działać. Gdybyście od razu przyszli to pewnie byłaby już prosta a tak to jeszcze z pół roku trzeba będzie teraz pracować
Pracujemy. Poprawiamy ją co chwila, kładziemy na drugim boku, podkładamy ręczniczki, ale kość czaszki teraz jest już coraz twardsza, wiec leczenie się wydłuża. Na szczęście widać rezultaty i faktycznie lotnisko z tyłu ginie ;]
Atopy
Jakieś 2 miesiące po narodzinach, w momencie kiedy Jasiek męczył się z kolkami zaczęły się pojawiać pierwsze wysypki u Jaśka. Na początku w zgięciach na rączkach, nóżkach i na szyjce. Wtedy myślałem, że to dość normalne, pachwina - więc wentylacja powietrza jest mniejsza, a skórka dziecka delikatna to się zaczerwieniła. Skończyła się niestety radość z kąpieli.
Więc wizyta u pediatry.
Diagnoza była taka, że dziecko jest alergiczne. Zmiana mleka na hipoalergiczne – Nutramigen i do tego pranie ubranek w proszku dla dzieci alergicznych. /Jaki ten nutramigen okropny –  tak jakby ze słodkiej kaszki przejść na jedzenie mdłych chipsów /
Ale mleko nie pomogło a zmiany się roznosiły i powiększały. Dodatkowo skóra miejscowo się robiła sucha i twarda. Więc nasz pediatra dołożył nam jeszcze natłuszczanie maścią cholesterolową....
Przy trzeciej wizycie była zmiana składu maści i przepisany jeszcze fenistil w płynie ponieważ dziecko zaczęło się drapać.
Niestety i po tych zmianach nie nastąpił żadna rewolucja w leczeniu dziecka. Pani pediatra stwierdziła, że dziecko ma alergię na coś a dziecko jest za małe na testy alergologiczne więc nie możemy na razie nic zrobić, poza tym co robimy. Takie działanie po omacku. Stwierdziliśmy, że czas chyba iść do prywatnego lekarza.
Wykupiliśmy Jaśkowi abonament w prywatnej przychodni i zapisaliśmy się do dermatologa. Na wizytę chyba czekaliśmy z miesiąc. Pani bardzo miła, powiedziała nam, że dziecko ma Atopowe Zapalenie Skóry, w skrócie AZS i że 90 % dzieci wychodzi z tego do 2 roku życia i dała nam jakieś sterydy na AZS
Chyba nie będę się rozpisywał na temat wszystkich naszych wizyt u lekarzy i co od nich usłyszeliśmy. Po każdej z tych wizyt zostawał nam nowy zestaw kremów i maści. Ostatnia wizyta była ciekawa. Otóż od pewnej pani ordynator usłyszeliśmy, że nasza choroba to nie nasza choroba, i że zamiast go leczyć to mu szkodziliśmy, bo taką akurat mieliśmy metodę leczenia i leki takie a nie inne. Pani znalazła Łojotokowe Zapalenie skóry u Jaśka I zabroniła nam natłuszczać Jaśka cześciej niż 2 razydziennie. Porady tej pani spowodowały, że jakiś tydzień później wylądowaliśmy w szpitalu / o czym będzie w osobnym poście /
AZS swędzi. Rączka Jaśka w najgorszym momencie