niedziela, 21 października 2012

atopowe zapalenie skóry


środa, 13 lipca 2011


naszych zmagań z azs,em ciąg dalszy.
Niestety ostatnimi miesiącami sprawa nie wygląda dobrze. Skórka Jaśka wyglądała coraz gorzej i gorzej. Dużo płakał, marudził no i drapał się. Swędziało go bardzo.

Byliśmy u alergologa. Dopiero w 8 miesiącu, ale wszyscy lekarze po kolei odradzali nam wizyty u alergologa przed ukończeniem 6 miesięcy. Niby ,że testy nic nie wykażą to nie ma sensu sie interesować. Poszliśmy w 8 miesiącu i alergolog nas opierniczył, że tak późno. Dostaliśmy kupę maści, smarować kilka razy dziennie, 2 razy dziennie kąpiele, odstawić zyrtec. Jak nie pomorze to Jasiek dostanie antybiotyki.

Po tygodniu skóra wyglądała fantastycznie, Jasiek sie śmiał, gaworzył bawił sie, sypiał spokojnie. Wszystko wracało do normy. Po tygodniu leczenia odstawiamy leki i pielęgnujemy skórę.  Niestety wygląda to tak, że uczulenie wraca. Już sie pokazało na nóżkach i łapkach. Wychodzi na policzku. Ciężko sie na to patrzy. 

22:45

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz