niedziela, 04 marca 2012
Zadbane i pachnące mamy, bez babć do pomocy, to mit! Albo może ja
jestem po prostu tak źle zorganizowana, bo jak staram się w weekend
trochę odespać i trochę sobie odpuścić, to w niedzielę wieczorem okazuje
się, że mamy:
* stertę niepozmywanych naczyń
* stertę nieuprasowanych ubrań miśkowych
* ohydne skórki wokół moich paznokci
* znowu moje nieufarbowane włosy
* brak zapasów jedzeniowych dla miśka.
Dobrze, że Pablo zawsze sprząta, więc chociaż podłoga jako tako wygląda, choć już na drugi dzień i tak wszędzie są chrupki kukurydziane.
Jak one to robią? Te śliczne, uśmiechnięte, chude i z francuskim manikiurem mamy?
No jak?
-Rene
22:42
* stertę niepozmywanych naczyń
* stertę nieuprasowanych ubrań miśkowych
* ohydne skórki wokół moich paznokci
* znowu moje nieufarbowane włosy
* brak zapasów jedzeniowych dla miśka.
Dobrze, że Pablo zawsze sprząta, więc chociaż podłoga jako tako wygląda, choć już na drugi dzień i tak wszędzie są chrupki kukurydziane.
Jak one to robią? Te śliczne, uśmiechnięte, chude i z francuskim manikiurem mamy?
No jak?
-Rene
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz