Rozwieszam pranie. Na podłodze leży jeszcze naszykowana kupka czarnego prania. Myślę sobie, ja rozwieszę szare a poproszę Jaska niech włoży do pralki czarne.
- Jasiek, potrzebuje twojej pomocy!
Jasiek rozkłada ręce.
-Ojej, to jesteś mala dzidzią...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz